Archive for June, 2007

Po śladach krwi do sprawcy

Monday, June 18th, 2007

Policjanci z Targówka zatrzymali 18 letniego Marcina D., który włamał się do Citroena Saxo. Funkcjonariusze wytropili go dzięki śladom krwi, które pozostawił na miejscu zdarzenia. Mężczyzna ze zranioną ręką wpadł na ulicy Żuromińskiej. Teraz odpowie za swój czyn.

Kiedy tylko do policjantów z Targówka wpłynęła informacja o włamaniu do samochodu przy ulicy Turmonckiej, na miejsce od razu został wysłany patrol. Przybyli pod wskazany adres funkcjonariusze zabezpieczyli dowody przestępstwa – fragmenty wybitej szyby z Citroena Saxo ze śladami krwi. Wszystko wskazywało na to, że ranny włamywacz poszedł na pobliski postój taxi. Bardzo szybko ustalili, że wsiadł do taksówki i pojechał do szpitala bródnowskiego.

Wtedy do akcji wkroczyli policjanci kryminalni, którzy pojechali do placówki. Jak się okazało, kilka minut wcześniej szpital opuścił młody mężczyzna z pokaleczoną ręką. Młodzieniec dla zmylenia podał fałszywe dane. To jednak nie zraziło policjantów. Kilkanaście minut później na ulicy Żuromińskiej zauważyli znanego im 18 letniego Marcina D. Mężczyzna miał zabandażowaną rękę. Funkcjonariusze wylegitymowali go. Marcin D. nie potrafił wytłumaczyć co mu się stało w rękę. Kryminalnie nie mięli już żadnych wątpliwości, kto włamał się do Citroena. Ślady krwi zabezpieczone na miejscu zdarzenia pozwolą na potwierdzenie ich podejrzeń. 18 latkowi zostanie przedstawiony zarzut włamania do samochodu.

Autor artykułu:

Fałszywy policjant trafił za kratki

Saturday, June 16th, 2007

Sfałszowane pieniądze, legitymacje policyjne i inne dokumenty oraz atrapę broni – to wszystko znaleźli policjanci ze Śródmieścia w mieszkaniu zatrzymanego wczorajszej nocy Adama S. Zabezpieczone banknoty i dokumenty poddane zostaną teraz dokładnej analizie. Eksperci przejrzą w tym celu informatyczne zbiory danych i ustalą, czy przypadkiem wśród spraw niewykrytych nie ma takich, gdzie sprawca działał posługując się zabezpieczonymi banknotami bądź dokumentami.

Wszystko zaczęło się wczoraj około 2.00 w nocy. Do załogi policyjnych wywiadowców dotarła informacja, że w jednym z barów w okolicach Pałacu Kultury i Nauki jest pijany mężczyzna, który podaje się za policjanta, wymachując policyjną legitymacją. Gdy policjanci przyjechali na miejsce, sprawcy zamieszania już nie było, ale do funkcjonariuszy zgłosili się świadkowie gotowi skazać mężczyznę.

Po kilku minutach zauważyli na przystanku MZA poszukiwanego przez nich 30-latka. Po sprawdzeniu okazało się, że ma on przy sobie podrobioną własnoręcznie legitymację policyjną z odznaką. Zatrzymany Adam S. lat 36 został przebadany alkomatem. Miał około 2 promili alkoholu we krwi i został przewieziony do izby wytrzeźwień. Jak oświadczył zatrzymany mężczyzna, legitymację i odznakę podrobił sam i nie zrobił tego z żadnego konkretnego powodu.

Takiemu tłumaczeniu przeczą jednak fakty. W czasie przeszukania jego mieszkania przy ul. Puławskiej policjanci znaleźli: fałszywe pieniądze (10 banknotów okolicznościowych z wizerunkiem Jana Pawła II (50 zł), 51 banknotów po 50 zł, 24 banknoty po 100 zł, 12 banknotów 20-dolarowych (wycofane z obiegu), 10 banknotów 20-dolarowych (w obiegu), 6 banknotów 50-dolarowych), 5 fałszywych legitymacji policyjnych ze zdjęciami zatrzymanego, 2 pieczątki, pistolet na kulki plastikowe z kaburą, inne dokumenty (2 podrobione legitymacje prasowe, legitymację studencką, książeczki zdrowia).

Zabezpieczone banknoty i dokumenty poddane zostaną teraz dokładnej analizie. Eksperci przejrzą w tym celu informatyczne zbiory danych i ustalą, czy przypadkiem wśród spraw niewykrytych nie ma takich, gdzie sprawca działał posługując się zabezpieczonymi banknotami bądź dokumentami.

Autor artykułu:

Pijany kierowca zatrzymany

Saturday, June 16th, 2007

Osoby decydujące się na jazdę pod wpływem alkoholu nie mogą czuć się bezkarnie. Po raz kolejny mokotowscy policjanci zatrzymali pijanego kierowcę. Było to możliwe dzięki informacji od innego kierowcy, który widząc „wyczyny” kierującego Fordem Włodzimierza W. natychmiast zadzwonił na alarmowy numer 112. To kolejny przykład właściwego funkcjonowania programu „Reaguj. Powiadom. Nie toleruj.”

Zdarzenie miało miejsce wczoraj około godziny 18:40. Na alarmowy numer 112 zadzwonił mężczyzna, który w pobliżu skrzyżowania ul. Wałbrzyskiej i Rolnej zauważył jadącego Forda Transita. Zgłaszającego zaniepokoił styl jazdy prezentowany przez kierowcę samochodu. Ford poruszał się „wężykiem” zagrażając bezpieczeństwu innych użytkowników drogi. Na informację natychmiast odpowiedział najbliższy patrol z mokotowskiej komendy. Policjanci używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych szybko ruszyli we wskazane miejsce. W międzyczasie byli na bieżąco powiadamiani o dalszych poczynaniach kierowcy Forda.

Samochód zatrzymano przy ulicy Modzelewskiego w momencie, gdy wjechał na pobliski parking. Za kierownicą Forda siedział Włodzimierz W. (54 lata). Zapach alkoholu czuć było w całym aucie. Mężczyznę przewieziono do komendy przy ulicy Malczewskiego. Badanie alkomatem było potwierdzeniem wcześniejszych przypuszczeń. Urządzenie wskazało ponad 2,1 promila. Powtórna próba dała wynik ponad 2,4 promila.

Włodzimierz W. trafił do policyjnego aresztu. Za jazdę pod wpływem alkoholu i zagrożenie, jakie tym spowodował odpowie przed Sądem. Należy podkreślić, jak najbardziej słuszną decyzję osoby, która widząc niepewnie poruszający się pojazd powiadomiła Policję. Mundurowi sprawdzają każdy tego typu przypadek. Pijany kierowca to potencjalny zabójca, dlatego informacje przekazywane przez innych użytkowników dróg pozwalają na uniknięcie niepotrzebnej tragedii.

Autor artykułu:

Policjanci z Żoliborza i Bielan rozbili gang złodziei samochodów

Sunday, June 3rd, 2007

W ich ręce wpadł między innymi 29 – letni Mariusz P. ps. „Pacur”, który od czterech lat był poszukiwany dwoma listami gończymi za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów. W tzw. talii przestępców był określany jako „król pik”. Razem z dwoma kompanami wpadł wczoraj na gorącym uczynku, gdy chciał ukraść zaparkowaną przy ul. Potockiej Toyotę Avensis.

Wszystko wydarzyło się wczoraj wieczorem. Kilka minut po godzinie 20 do patrolowców z Żoliborza dotarła informacja o trzech mężczyznach podejrzanie kręcących się koło zaparkowanej przy ul. Potockiej Toyoty Avensis. Policjanci natychmiast tam pojechali. By się nie zdekonspirować, radiowóz zaparkowali kilka przecznic dalej i pieszo podeszli w pobliże wskazanego auta. Obok niego zaparkowana była Skoda. W środku siedział jakiś mężczyzna i nerwowo rozglądał się wokół. W Toyocie było dwóch mężczyzn, którzy majstrowali coś przy desce rozdzielczej. Kiedy wysiedli z pojazdu policjanci dostrzegli, że jeden z nich trzyma w ręku śrubokręty i tzw. „łamaki”. Pokrywa silnika w Toyocie nie była domknięta, a deska rozdzielcza w pojeździe nosiła ślady demontażu. Policjanci szybko zorientowali się, że mają do czynienia ze złodziejami samochodowymi. Bez chwili zwłoki przystąpili do zatrzymania przestępców.

Ci, na widok mundurowych, rzucili się do ucieczki. Kierowca uruchomił silnik Skody i próbował przejechać zatrzymującego go policjanta. Mundurowi ostrzegli, że nie zawahają się użyć broni. Dalej wszystko potoczyło się błyskawicznie. Trzech bandytów zostało obezwładnionych, a na ich dłoniach zatrzasnęły się kajdanki.

Jak się okazało, zatrzymani mężczyźni to Mariusz P. ps. „Pacur” (29 l.), Arkadiusz D (31 l.) ps. „Mysza” i Mariusz P (31 l.). Pierwszy z nich był od czterech lat poszukiwany dwoma listami gończymi za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów. Arkadiusz D. – był szukany nakazem doprowadzenia do najbliższego aresztu śledczego lub zakładu karnego.

Na miejsce przestępstwa przyjechali skradzioną w połowie maja Skodą Oktawią. Tablice rejestracyjne pochodziły od Fiata Cinquecento. W samochodzie sprawców policjanci zabezpieczyli tzw. „łamaki” i inne narzędzia, za pomocą których włamywali się do samochodów.

Kryminalni ustalili już, że zatrzymani mężczyźni mają na swoim koncie kilka innych kradzieży i włamań do samochodów. Policjanci badają teraz, gdzie trafiały skradzione auta i z kim współpracowali złodzieje.

Właściciel Toyoty o usiłowaniu kradzieży dowiedział się od policjantów. Jednocześnie mężczyznę poinformowano, że już niedługo będzie mógł odebrać swój samochód. Oba auta są w tej chwili sprawdzane przez policyjnych techników.

Autor artykułu: