Policjant z sekcji kryminalnej komendy na Ochocie zatrzymał poszukiwanego do odbycia wyroku w areszcie śledczym 44 letniego Marka W. Funkcjonariusz wracając do domu po służbie zauważył mężczyznę w salonie optycznym przy ulicy Puławskiej. (more…)
Archive for October, 2007
Policjantem jest się zawsze…
Wednesday, October 24th, 2007Zgubił ich brak wyobraźni
Wednesday, October 24th, 2007Kilkadziesiąt osób zasiądzie na ławie oskarżonych za oszustwa, fałszerstwa i poświadczenia nieprawdy po tym, jak p olicjanci wydziału dw. z przestępczością gospodarczą KSP zakończyli prowadzone od 3 lat śledztwo w sprawie licznych wyłudzeń na szkodę banku na Pradze Południe. Szacuje się, że straty banku powstałe w wyniku działania grupy przestępczej to, co najmniej 3.500.000 złotych.
Gdy tylko funkcjonariusze dowiedzieli się o możliwym procederze wyłudzeń kredytów na szeroką skalę, postanowili bliżej przyjrzeć się jej organizatorom. Podjęte działania potwierdziły przypuszczenia, a to, co odkryli przekroczyło nawet ich najśmielsze oczekiwania. Niezwłocznie wszczęto w tej sprawie śledztwo o oszustwo kredytowe. W trakcie prowadzonego postępowania ustalono, że w przeciągu tylko trzech miesięcy tj. od września do listopada 2004 r. grupa w skład, której wchodzili m.in. pracownicy banku wyprowadziła z systemu bankowego kwotę około 3.500.000 złotych.
Jak ustalili śledczy, pożyczki udzielane były podstawionym lub fikcyjnym osobom w wysokości kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zaświadczenia o zatrudnieniu i osiąganych dochodach dołączone do wniosków natomiast były podrobione. Szybko okazywało się też, że osoby, których dane wykorzystywano, pracowały albo w innych miejscach albo były bezrobotne (tzw. słupy”). Sprawców zgubił jednak brak wyobraźni.
Uwagę policjantów zwróciły powtarzające się zaświadczenia o zatrudnieniu i osiąganych dochodach (ich znaczna liczba i fakt, że wszyscy chcieli uzyskać kredyt w tym samym banku. Wyszło na jaw, że to Krzysztof W., Marek K. i Katarzyna S. wyszukiwali osoby, które otrzymywały tylko znikomą część z kwoty przyznanego kredytu jako zapłatę za użyczenie danych personalnych i podpisanie umowy. Pozostała część była dzielona między członków grupy w skład, której wchodziła jeszcze Ewa G. zajmujące kierownicze stanowisko w banku. Pomimo, że bank posiadał komputerowy system scoringowy mający ochronić przed wyłudzeniami, po raz kolejny najsłabszym ogniwem okazał się człowiek. Ewa G. przekazywała członkom grupy informacje, jak należy przygotować wniosek kredytowy, aby system go zaakceptował lub wielokrotnie modyfikowała wniosek, aż został zaakceptowany w systemie komputerowym.
Żmudna analizy zebranej w sprawie dokumentacji i praca z osobami zatrzymanymi pozwoliła na szybkie ustalenie składu grupy, wzajemnych powiązań i roli, jaką pełniły poszczególne osoby w procederze. Ze względów proceduralnych materiały przeciw kolejnym członkom grupy były wyłączane i sukcesywnie kierowano następne akty oskarżenia. W rezultacie organizatorzy zostali zatrzymani i tymczasowo aresztowani. Przedstawiono im zarzuty oszustwa, oszustwa kredytowego, fałszerstw i prania pieniędzy, za co grozi im do 12 lat więzienia. Zabezpieczono mienie podejrzanych na kwotę prawie 480.000 złotych. Obecnie do sądu trafiły akty oskarżenia przeciwko pozostałym osobom. Łącznie na ławie oskarżonych zasiądzie kilkadziesiąt osób, na których ciążą zarzuty oszustwa, fałszerstw i poświadczenia nieprawdy, za co grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności. Oskarżeni będą musieli też naprawić szkody wyrządzone bankowi.
Nie jest to odosobniony przypadek, kiedy to pieniądze zaślepiły ludzi, a chęć zysku była silniejsza niż obawa przed grożącą karą i własnym sumieniem. Na szczęście dla uczciwych klientów banków coraz więcej takich spraw wychodzi na światło dzienne i znajduje swój finał na sali sądowej.
Autor artykułu:
Zatrzymany po pościgu
Tuesday, October 23rd, 2007Pawła Ć. poszukiwanego przez warszawską prokuraturę zatrzymali wczoraj wieczorem w Emilianowie kryminalni z Pragi Północ. Mężczyzna w trakcie ucieczki uszkodził dwa zaparkowane auta i próbował rozjechać ścigających go funkcjonariuszy. Dobrze znany policji 28-latek odpowie teraz za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami i legalizacją aut na ogromną skalę oraz za paserstwo.
Wszystko działo się bardzo szybko. Tuż po 21.00 kryminalni z Pragi Północ wypatrzyli poszukiwanego przez stołeczną prokuraturę Pawła Ć. 28-latek jechał swoją hondą accord ulicami Radzymina. Gdy przy pl. Kościuszki funkcjonariusze postanowili go zatrzymać, ten lekceważąc polecenia policjantów nagle cofnął swoje auto, uszkadzając zaparkowanego fiata punto i opla vectrę. Próbował rozjechać policjanta blokującego drogę. Na szczęście kryminalny odskoczył w ostatniej chwili. Policjanci zmuszeni byli, więc użyć broni służbowej. Jednak nawet strzały nie zatrzymały kierującego hondą. Zaczął uciekać w stronę Wyszkowa. Policjanci natychmiast ruszyli za nim.
Po kilkunastu minutach zatrzymano go na stacji benzynowej w Emilianowie. Do, jak się okazało, rannego w brzuch wezwano pogotowie. Pawła Ć. natychmiast przewieziono do szpitala. Jego życiu nic nie zagraża. Cały czas jest pod policyjnym nadzorem. W najbliższym czasie usłyszy zarzuty o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami i legalizacją aut na ogromną skalę oraz zarzuty paserstwa.
Do późnych godzin wieczornych na miejscu pracowała specjalna grupa operacyjno-dochodzeniowa z technikiem kryminalistyki. Wezwano też prokuratora. Przeprowadzono oględziny hondy i uszkodzonych w trakcie ucieczki aut. Pojazd Pawła Ć. zabezpieczono do dalszych badań na policyjnym parkingu. Przesłuchano też świadków zdarzenia.
Autor artykułu:
Pijany pirat rozbił 6 samochodów
Monday, October 8th, 2007Jak rozbić 6 samochodów za jednym razem? Odpowiedź na to pytanie zna 36 letni Andrzej B., który pod wpływem alkoholu prowadził Forda. Najpierw zderzył się z Mercedesem, a potem wpadł na 5 zaparkowanych przy ulicy aut. Mężczyzna wpadł w ręce śródmiejskich policjantów i gdy tylko dojdzie do siebie stanie przed sądem.
Około godziny 19.00 śródmiejscy policjanci zostali wezwani na ulicę Stawki. Z pierwszych informacji wynikało, że nietrzeźwy kierowca doprowadził do poważnej kolizji. Pod wskazany adres natychmiast pojechał patrol. Na miejscu funkcjonariusze zastali kompletnie pijanego kierowcę Forda, 36 letniego Andrzeja B. Jak się okazało mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Z policyjnych ustaleń wynika, że pijany 36 latek najpierw spowodował kolizję z wyjeżdżającym z jednej z ulic Mercedesem. W wyniku uderzenia mężczyzna nie zapanował nad Fordem i wjechał w zaparkowane przy jezdni pojazdy. W sumie uszkodził aż sześć aut. Andrzej B. został zatrzymany przez śródmiejskich funkcjonariuszy.
Andrzej B. resztę nocy spędził w izbie wytrzeźwień. Jak tylko dojdzie do siebie stanie przed sądem.
Autor artykułu:
Zemsta na pracodawcy
Monday, October 8th, 2007To miała być zemsta na pracodawcy. W odwecie za zwolnienie z pracy młoda kobieta pomalowała na biało drzwi, okna, krzesła i stoliki w jednej z warszawskich restauracji. Jak ustalili policjanci, pracowała tam zaledwie dwa dni. Podczas przeszukania znaleziono u niej farbę oraz rękawiczki, które użyła, aby zniszczyć sprzęt.
Policjanci z Woli zatrzymali młodą kobietę, której zarzuca się zniszczenie sprzętu w jednej z warszawskich restauracji. Wszystko wskazuje na to, że była pracownica chciała zemścić się, za to, że została zwolniona z pracy. Jak ustalono, pracowała tam zaledwie dwa dni. Gdy przez kolejne nie stawiała się do miejsca pracy, właściciel restauracji podjął decyzję o rozwiązaniu z nią umowy.
Kobieta jednak nie chciała się z tym pogodzić. Pewnego dnia postanowiła pomalować na biało drzwi, okna, krzesła i stoliki w restauracji. Chciała w ten sposób ukarać były pracodawcę. Tego samego dnia z restauracji zginęło 12 krzaków tui. Niewykluczone, że kobieta skradła je, by później sprzedać je z zyskiem.
Podczas przeszukania jej miejsca zamieszkania znaleziono zarówno farbę, jak i rękawiczki, które najprawdopodobniej użyła, by zniszczyć sprzęt. Kobietę zatrzymano. Jeszcze dziś zostanie przesłuchana i usłyszy zarzuty. Odpowie za zniszczenie mienia.
Autor artykułu:
Poszukujemy zaginionego Przemka
Monday, October 8th, 2007Sekcja Kryminalna Komendy Rejonowej Policji Warszawa I poszukuje zaginionego Przemysława Grzędowskiego, który 4 października około 7.00 wyszedł z domu do szkoły. Nie dotarł tam i do dzisiaj nie nawiązał kontaktu z rodziną.
UBRANIE: granatowa bluza z kapturem zapinana na suwak, granatowe spodnie dżinsowe, buty sportowe koloru granatowego wiązane.
4 października około godz. 7.00 Przemek wyszedł z domu do szkoły. Miał dotrzeć do Technikum Geodezyjno-Drogowego w Warszawieprzy ul. Szanajcy 5. Nie dotarł tam i do dzisiaj nie nawiązał kontaktu z rodziną. Z uzyskanych informacji wynika, że może przebywać w Olsztynie.
Wszystkie osoby mogące pomóc w ustaleniu miejsca jego pobytu proszone są o kontakt z Sekcją Kryminalną KRP Warszawa I ul. Wilcza 21, tel. 022-603-60-91; 022-603-60-18; lub oficerem dyżurnym jednostki tel. 022 603-70-55.
Autor artykułu: