Archive for February, 2008

8-miesięczne dziecko pod opieką pijanej matki

Thursday, February 14th, 2008

Po raz kolejny 8- miesięczne dziecko znalazło się pod opieką pijanej matki. Kamila W. była tak upojona alkoholem, że nie słyszała pukania do drzwi. We krwi miała ponad 2 promile. Policjantom i kuratorowi pomocy udzielała Straż Pożarna. Teraz kobieta odpowie za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia.

Wczoraj, tuż po godzinie 11:00 kurator sądowy odwiedził jedno z mieszkań na Bielanach. Pomimo wielokrotnego pukania do drzwi, nikt ich nie otworzył. Z lokalu dochodził rozpaczliwy płacz dziecka. Zaniepokojona kuratorka natychmiast powiadomiła o tej sytuacji Policję. Już od dłuższego czasu mieszkająca tam rodzina objęta jest nadzorem kuratorskim. Na miejsce zostali wysłani bielańscy patrolowcy. Z uwagi na fakt, że istniało realne zagrożenie życia i zdrowia dziecka, mundurowi wezwali do pomocy Straż Pożarną. Strażacy weszli do mieszkania przez uchylone okno. Po wejściu do lokalu policjanci zastali leżąca kobietę, a w łóżeczku płaczące, małe dziecko. Mundurowi szybko ustalili, że kobieta jest pod znacznym wpływem alkoholu. Pijana kobieta była bardzo agresywna w stosunku do interweniujących policjantów.

30-letnia Kamila W. została zatrzymana i przewieziona do komendy. We krwi miała ponad 2 promile alkoholu. Policjanci skontaktowali się z ciocią dziecka, która podjęła się opieki nad nimi do czasu, gdy ich matka wytrzeźwieje i będzie mogła właściwie sprawować swoje obowiązki. Młoda matka trafiła do izby wytrzeźwień.

Dzisiaj sprawą zajęli się dochodzeniowcy, którzy prawdopodobnie przedstawią Kamili W. zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia.

Autor artykułu:

Policjanci zapobiegli katastrofie

Tuesday, February 12th, 2008

W ostatniej chwili nie doszło do katastrofy Czterech chłopców w wieku od 11 do 17 lat zostało przyłapanych na gorącym uczynku, gdy układali kamienie na szynach torów kolejowych. Młodzi ludzie zdążyli już ułożyć przeszkodę z kamieni na odcinku 10 metrów w miejscu, gdzie pociągi ekspresowe poruszają się z prędkością 120 km/h.

Wszystko zaczęło się około południa. Do oficera dyżurnego Pruszkowie wpłynęła informacja, z której wynikało, że czterech nastolatków układało przeszkody na torowisku dla pociągów dalekobieżnych. Na miejsce natychmiast skierowano miejscowych funkcjonariuszy. Gdy policjanci podjechali w rejon wiaduktu przy ul. Poznańskiej i Waryńskiego, zobaczyli pracowników straży ochrony kolei i czterech chłopców. Z relacji funkcjonariuszy SOK wynikało, że młodzi ludzie zostali złapani na gorącym uczynku, gdy układali właśnie na torach kamienie. Zdążyli już ułożyć przeszkodę na odcinku 10 metrów w miejscu, którym poruszają się pociągi ekspresowe z prędkością około 120 km/h.

Tomasz M. (l. 14), jego brat Paweł M. (l. 17), Jakub S. (l. 13) i jego brat Michał S. (l. 11) zostali przewiezieni do komendy powiatowej w Pruszkowie. O całej sprawie powiadomiono rodziców chłopców. Dodatkowo, w związku z tym, ze Tomasz M. uskarżał się na złe samopoczucie, wezwano więc pogotowie. 14-latek został zabrany do szpitala na badania. Pozostałymi zajęli się policjanci sekcji ds. nieletnich. Młodzi ludzie nawet nie zdawali sobie sprawy, że swoim bezmyślnym zachowaniem mogli spowodować katastrofę. Ich sprawa trafi teraz do sądu rodzinnego i nieletnich.

Autor artykułu:

“Kambodża” wpadł w zasadzkę

Tuesday, February 12th, 2008

Policjanci stołecznego wydziału dw. z przestępczością samochodową zatrzymali 27-letniego Tomasza L. ps. „Kambodża”. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna kradł na terenie Warszawy bmw, rozbierał je na części, a następnie uzyskane elementy sprzedawał za pośrednictwem Internetu. Dotychczas wymykał się Policji. Wczoraj wieczorem wpadł w zasadzkę przygotowaną przez policjantów w okolicach Otwocka.

Od kilku miesięcy policjanci z wydziału dw. z przestępczością samochodową KSP tropili poszukiwanego 27-letniego Tomasza L. ps. „Kambodża” z Warszawy. Mężczyzna często zmieniał miejsca pobytu. Wszystko wskazywało na to, że działał sam. Na swoim koncie miał liczne kradzieże bmw na terenie całej Warszawy. Jak ustalono, zrabowane ze stolicy auta sprowadzał do tzw. dziupli i tam rozbierał je na części. Wszystko po to, by uzyskane w ten sposób elementy sprzedać następnie za pośrednictwem Internetu.

Policjanci zajmujący się poszukiwaniem „Kambodży” wiedzieli doskonale, że jedynym sposobem dotarcia do złodzieja jest nawiązanie z nim kontaktu przez Internet. Wczoraj około 21.00 przygotowali zasadzkę. Umówili się z nim na spotkanie w okolicach Otwocka. Cierpliwie czekali, aż w umówionym miejscu pojawi się poszukiwany złodziej. Po kilkunastu minutach zjawił się Tomasz L. Jakie było jego zdziwienie, gdy zamiast pytań o cenę części oferowanych przez niego do sprzedaży, zobaczył kajdanki na rękach.

Podczas przeszukania jego auta, policjanci znaleźli wiele części pochodzących z bmw skradzionych w ostatnim czasie w Warszawie. Mężczyznę natychmiast zatrzymano i przewieziono do KSP. Teraz odpowie za kradzieże aut. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Autor artykułu: ak, kj