Bielańscy kryminalni odzyskali dwie naczepy, o wartości 2 milionów złotych, skradzione kilka dni temu z terenu Niemiec i Danii. W jednej znajdowało się 16 ton masła, w drugiej kilkadziesiąt tysięcy pustych butelek o pojemności 0,7 litra. Zatrzymana 47-letnia Małgorzata F. stanie przed sądem z zarzutem paserstwa. Grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.
W wyniku działań operacyjnych zakrojonych na szeroką skalę, policjanci z sekcji kryminalnej zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej natrafili na miejsce, w którym składowano naczepy pochodzące z kradzieży, z terenu całej Europy. Od dłuższego czasu obserwowali jeden z parkingów położonych na terenie Bielan. Mieli podejrzenia, że właśnie tam składowane są kradzione rzeczy, głównie naczepy.
Wczesnym rankiem kryminalni udali się na parking strzeżony przy ulicy Nocznickiego. Na miejscu ujawnili dwie naczepy samochodowe. Jedna z nich, typu chłodnia zamknięta była na kłódkę. Po sprawdzeniu okazało się, że jest ona poszukiwana przez policję w Niemczech. Ponadto na naczepie widniały tablice rejestracyjne od innego pojazdu. Druga naczepa została skradziona w Danii. Wewnątrz niej znajdowało się kilkadziesiąt tysięcy pustych butelek o pojemności 0,7 litra. Obie naczepy zostały skradzione w tym roku.
Naczepy zostały odholowane na parking policyjny. Przy udziale pracowników z urzędu celnego zamknięta naczepa została otworzona. Okazało się, że wewnątrz znajduje się ponad 16 ton masła.
Policjanci powiadomili właściciela parkingu o zaistniałej sytuacji. Ten oświadczył, że od dłuższego czasu miejsca, na których ujawniono naczepy, wynajmuje Małgorzacie F. 47-letnia kobieta w trakcie pierwszej rozmowy z policjantami tłumaczyła, że podnajęła to miejsce jakiemuś mężczyźnie, którego osobiście nie zna. Zna go jej konkubent, ale w obecnej chwili przebywa w Niemczech. Kryminalni jednak nie dali wiary jej tłumaczeniom.
Małgorzata F. została zatrzymana i osadzona w policyjnym areszcie. Został jej przedstawiony zarzut paserstwa. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Kryminalni nawiązali już kontakt się z policją niemiecką i duńską. W najbliższym czasie naczepy wraz z zawartością zostaną zwrócone właścicielom.
Autor artykułu: